OPG ORANGE PROPERTY GROUP
2009-07-24

Sto uciśnięć na minutę

Iwona Jędrzejczyk

Ktoś upada na ulicy. Podbiegają gapie. Dzwonią na pogotowie. Nikt nie kwapi się jednak, by ratować nieprzytomną osobę. Taka sytuacja może zdarzyć się zawsze, zwłaszcza teraz, gdy z powodu temperatury omdleń jest najwięcej.

W biurowcu Orange Plaza Financial Center ratownicy ze Szkoły Ratownictwa przy Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi zorganizowali w czwartek pokaz udzielania pierwszej pomocy.

– Jeśli osoba wymagająca pomocy nie oddycha, trzeba odchylić jej głowę do tyłu, otworzyć usta i rozpocząć masaż serca – mówi Cezary Kalinowski, ratownik medyczny z 13-letnim stażem. – Uciskamy klatkę piersiową dokładnie pośrodku (czyli mostek), obiema dłońmi, mając je nałożone jedna na drugą. Po trzydziestu uciśnięciach wdmuchujemy dwukrotnie powietrze do płuc reanimowanej osoby. Masaż serca wykonujemy w tempie około stu ucisków na minutę.

Nieco inaczej wygląda ratowanie dzieci.

– U starszych dzieci ucisk wykonujemy jedną dłonią, a w przypadku niemowlaków dwoma palcami – wyjaśnia Mariusz Błoch, także ratownik.

Do reanimacji trzeba przystąpić jak najszybciej, bo mózg osoby, która nie oddycha, a jej serce nie bije – obumiera po 6 minutach.
 

powrót