
Skarby odkryte podczas czyszczenia ścian
Konserwatorzy centymetr po centymetrze oczyszczają z warstw farby oryginalny wystrój domu przy ul. Jaracza. Znaleźli pod nimi XIX-wieczne polichromie, złocenia i marmuryzacje
Edmund Stefanus był fabrykantem, miał zakład produkujący kotły. Przy ul. Jaracza 47 wzniósł dwupiętrową neorenesansową kamienicę.
Pracownicy firmy konserwatorskiej Mosaicon czyszczą drzwi, ściany, sufity i podłogi, odsłaniając pierwotne piękno schowane pod farbą. Ciągle jeszcze widać jej przynajmniej trzy warstwy - szarą, beżową i zieloną.
- Na suficie klatki schodowej odkryliśmy malowidła na plafonach. Na pierwszym, prostokątnym, są putta [postaci amorków - przyp. red.] mieszające w kotle. Na drugim, okrągłym - niebo i motywy roślinne. Na trzecim, też prostokątnym, fragmenty wizerunków dzieci. Ostatnie malowidło jest w opłakanym stanie. Jeśli nie uda się nam rozpoznać, co na nim jest, porównamy je z innymi w łódzkich kamienicach. Zestaw motywów często się w nich powtarza - opowiada Katarzyna Karpińska z Mosaiconu.
Na klatce schodowej domu odsłonili też ścienne marmuryzacje, czyli malowidła - imitacje marmuru oraz złocenia na konsolkach pod sufitem. - Są świadectwem zamożności właściciela. Bo to nie brąz złotniczy, ale prawdziwe złoto - mówi Łukasz Marchewa, kolejny z konserwatorów. - Wyjątkowa jest też balustrada, jedna z najpiękniejszych w Łodzi, delikatna, z kutej stali.
Dobrze zachowała się stolarka drzwiowa, pracownicy Mosaiconu mieli niewiele elementów do uzupełnienia. Za to wszystkie sztukaterie zostaną zrekonstruowane; ocalało tylko kilka oryginalnych i z nich konserwatorzy wykonają odlewy, którymi ozdobią pokoje.
Dom Stefanusa jest własnością firmy Orange Property Group (OPG). Deweloper otworzy w nim biura. By powiększyć powierzchnię do wynajęcia, nadbudował kamienicę o jedną kondygnację. - Mamy nadzieję, że już w sierpniu do naszych biur wprowadzą się najemcy. Może to być jedna firma, która zajmie cały budynek, albo paru najemców, którzy ulokują się na poszczególnych piętrach. W piwnicy na pewno powstanie restauracja - zapowiada Michał Styś, dyrektor zarządzający OPG.

