
Polichromie i złocenia odkryto w Domu Stefanusa
Interesujące polichromie i złocenia z przełomu XIX i XX wieku odkryli konserwatorzy zabytków podczas renowacji jednego z zabytków przemysłowej Łodzi - Domu Stefanusa. Według łódzkich przewodników, Dom Stefanusa to jedna z zapomnianych pereł łódzkiej architektury. Budynek przy ul. Jaracza powstał w 1900 roku. Jego właścicielem był Edmund Stefanus, łódzki fabrykant produkujący kotły parowe. Projektantem jego rezydencji był jeden z najbardziej wówczas znanych łódzkich architektów Franciszek Chełmiński.
Dom Stefanusa zachwycał z zewnątrz wyważoną architekturą oraz wspaniałymi kariatydami (podporami architektonicznymi w formie postaci). Po wojnie obiekt niszczał. Przez wiele lat był własnością Teatru Wielkiego, a później stał pusty. W ub. roku rozpoczęły się prace renowacyjne, podczas których ekipa konserwatorska pod warstwami tynków i farb natrafiła na klatce schodowej na interesujące polichromie, marmuryzacje i złocenia z przełomu XIX i XX wieku.
"Marmuryzacje znajdował się w dolnej części klatki schodowej. Wiele złoceń z prawdziwego złota zachowało się bardzo dobrze i świadczyć mogą o zamożności właściciela. Polichromie na suficie klatki przedstawiają postacie dziecięce. Na razie odsłonięto je częściowo i nie wiemy dokładnie jakie sceny przedstawiały" - powiedział PAP Łukasz Marchewa z firmy konserwatorskiej.
Bardzo ciekawa jest w tym obiekcie stolarka drzwiowa posiadające ornamenty secesyjne oraz marmurowe schody z jedną z najpiękniejszych w Łodzi balustradą z kutej stali.
Konserwatorzy podkreślali, że praca przy odkrywaniu zamalowanych elementów była bardzo żmudna. "Praktycznie centymetr po centymetrze przy pomocy skalpeli odsłanialiśmy poszczególne fragmenty. Po usunięciu wszystkich przemalowań wtórnych konserwatorzy będą uzupełniali ubytki i zabezpieczali" - zaznaczył Marchewa. Specjaliści zapewniają, że uda się im odtworzyć wszystkie zabytkowe elementy wnętrza domu.
Przyznają, że w wielu łódzkich kamienicach można odnaleźć takie zdobienia i polichromie, które w czasach PRL-u - jak mówią - w barbarzyński sposób były zamalowywane farbami olejnymi i pokrywane tynkami.
Po renowacji w trzypiętrowym Domu Stefanusa o pow. 1,2 tys. m kw. mieścić się będą nowoczesne biura i restauracja. Zakończenie prac rewitalizacyjnych planowane jest w sierpniu tego roku. Wartość inwestycji, której podjęła się Orange Property Group to ponad 2 mln euro.

