
Łódzki Technopark zaczyna działalność
Na razie jest siedem firm, do końca roku ma ich być 15. A za kilka lat nawet 50 oraz supernowoczesne laboratorium. Kto chce, może zbudować swój zakład na 14-hektarowej, leśnej działce. Tak wygląda łódzka Dolina Krzemowa, którą wczoraj oficjalnie otwarto.
Łódzki Inkubator Technologiczny Regionalnego Parku Naukowo-Technologicznego ma duże szanse na szybki rozwój. Jest wpisany na listę najważniejszych projektów dofinansowywanych przez Unię Europejską w latach 2007 - 2013. Dostanie 55 mln zł. Głównym udziałowcem przedsięwzięcia jest miasto Łódź.
Aby wejść do Inkubatora i uzyskać preferencyjny czynsz oraz pomoc organizacyjno-prawną, trzeba przejść etap kwalifikacji. W radzie naukowej Technoparku zasiadają profesorowie trzech największych łódzkich uczelni państwowych. - To oni decydują czy firma jest innowacyjna i warta wypromowania, czy też ktoś dobrze prosperujący na rynku chce tylko obniżyć sobie czynsz - zaznacza prezes Technoparku Tomasz Rychlewski.
Przez miesiąc miejsce w Inkubatorze znalazło siedem firm. Dwie kolejne aplikacje rada naukowa odrzuciła. Dostali się m.in.: student - twórca gier dla iPhona i konstruktorzy fotelików dla dzieci z porażeniem mózgowym. Wszyscy mogą liczyć na pomoc kadry naukowej łódzkich uczelni. Najbardziej znanym parkiem technologicznym w świecie jest kalifornijska Silicon Valley. Ma 50 km dugości i 15 szerokości. W takich właśnie miejscach powstały wynalazki, bez których trudno wyobrazić sobie dzisiejszy świat - kalkulator, mikroprocesor i telefon komórkowy.
W Polsce jest kilkanaście technoparków, jednak część z nich prowadzi działalność polegającą wyłącznie na wynajmie pomieszczeń i to każdemu, kto zapłaci czynsz. Liczące się placówki, w których o doborze najemców decydują rady naukowe, znajdują się tylko w Poznaniu, Wrocławiu, Gdyni i najnowszy w Łodzi.

