ŁÓDZKI TECHNOPARK
2008-09-22

Dzień bez samochodu

Piotr Wasiak

Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu zakończył się wczoraj dniem bez samochodu. Niestety nie wszyscy pozostawili auta w garażach i przesiedli się na rowery.
W pasażu Schillera zaprezentowano łodzianom elektryczne pojazdy Elipsa. Ich główną zaletą jest, to że nie szkodzą środowisku. Aby nimi kierować nie trzeba mieć również prawa jazdy - wystarczy dowód osobisty. Są jednak i wady. Dwanaście akumulatorów pozwala przejechać tylko ok. 60 km. Później trzeba je znowu naładować Maksymalna prędkość Elipsy to 30 km/h.
Dużym zainteresowaniem cieszyła się nauka ekonomicznej jazdy. Specjaliści z warszawskiej szkoły Smart driving uczyli jak należy jeździć, by samochód mniej palił. - Główna zasada to zmiana biegu na wyższy już przy 2 tys. obrotów - tłumaczy Marek Tumiłowicz, szef akademii. - Wśród kierowców krążą opinie, że przy takiej jeździe niszczy się silnik. Ale w autach z elektronicznym wtryskiem paliwa nic złego się nie stanie.
Na spalanie paliwa wpływa bardzo wiele czynników. Włączona klimatyzacja to spalanie większe o 10-20 proc. Otwierając szybę przy prędkości ponad 100 km/h musimy liczyć się z tym, że zbiornik paliwa zrobi się pusty 5 proc. szybciej. - Bez większych poświęceń przy średniej jeździe jesteśmy wstanie zaoszczędzić 15 proc. paliwa - mówi Tumiłowicz.
Na pasaż Schillera nie dojechał niestety Ekoprzystanek wykorzystujący energię wiatru do oświetlania przystanków, a zimą do ogrzewania prądem ławek. Ten oryginalny pomysł narodził się w łódzkim Technoparku. Projekt jest cały czas udoskonalany. Ostatnim dodatkiem jest możliwość słuchania radia. Ekologiczna wiata jest, co prawda, około pięć razy droższa od zwykłej, ale dzięki darmowej energii inwestycja w ciągu kilku lat zwraca się z nawiązką.
Jak działa ekologiczny przystanek? Wiatr napędza turbinę, która jest w stanie wytworzyć 500 W mocy. Tymczasem przystanek zużywa maksymalnie 350 W. Nadwyżka energii jest magazynowana w akumulatorach. Konstrukcja jest wandaloodporna, a wiatrak zainstalowany jest na wysokości około 10 metrów. Zalety Ekoprzystanku najłatwiej docenić o zmroku i zimą. Przystanek wyposażony jest w czujnik zmroku, który automatycznie włącza światło, a zimą, gdy temperatura spada poniżej ustalonej wartości, włączane jest ogrzewanie ławki.
Nowe przystanki nie będą mogły jednak stanąć wszędzie. Ze względu na gęstą zabudowę centrum, a tym samym utrudniony dostęp do wiatru, nie jest możliwe, by pojawiły się w śródmieściu. Nowoczesne wiaty można ustawiać jedynie na wolnych przestrzeniach, np. na krańcówkach i przedmieściach. Nie wiadomo kiedy pierwsze tego typu przystanki staną w Łodzi. Ekologiczna wiata to na razie prototyp.
 

powrót