
Elipsa, czyli polski samochód na prąd
Kosmiczne kształty w pięciu kolorach a pod nimi napęd elektryczny, który pomknie z prędkością nawet 50 km/h. Za jedną sztukę trzeba będzie zapłacić około 30 tysięcy złotych. Oto nowy pojazd z Radomia.
Produkcją elipsy zajmie się radomski Zakład Naprawczy Taboru Kolejowego, który specjalnie do montażu auta planuje zatrudnić 50-60 osób. Rocznie z fabryki ma wyjeżdżać tysiąc sztuk tych samochodów.
Do wyboru pojawi się kilka wariantów, każdy z drzwiami lub bez. Dwuosobowy pojazd może być wyposażony w kufer bądź skrzynię ładunkową. Jeśli ktoś zechce, wyprodukują mu model czteroosobowy. Kolory? Zielony, żółty, niebieski, pomarańczowy albo czerwony.
Niewielkie wymiary, zwrotność, cicha praca napędu elektrycznego i zero spalin sprawią, że auto sprawdzi się np. na polach golfowych. Mało tego, powinni o nim pomyśleć strażnicy miejscy (patrolowanie starówek, deptaków), firmy kurierskie czy ochroniarskie.
Przy projektowaniu elipsy ZNTK współpracował z Politechniką Śląską. Niemiecka firma Ruecker zrobiła podzespoły mechaniczne. Autorem karoserii jest łódzka projektantka Paulina Stępień.

