HAMMERmed

Kolejne zabiegi leczenia przełyku Barretta

Pięciu pacjentów cierpiących na tzw. przełyk Barretta, chorobę często poprzedzającą raka przełyku, zostało w czwartek zoperowanych w Instytucie Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie nową mało inwazyjną metodą o nazwie Halo.

Zabiegi przeprowadził chirurg dr n. med. Wojciech Dąbrowski z warszawskiego IHiT. Na briefingu zaprezentował dziennikarzom na czym polega innowacyjność metody oraz którzy pacjenci kwalifikują się do leczenia. - "Zabieg polega na działaniu prądem o częstotliwości radiowej na chorą tkankę przełyku. Trwa nie dłużej niż 30 minut. Chory jeszcze tego samego dnia może opuścić szpital. Jeśli za pierwszym razem nie powstanie prawidłowa śluzówka przełyku, zabieg jest powtarzany nawet kilkukrotnie, w odstępie jednego lub dwóch miesięcy" - mówił dr Dąbrowski. Zaleca się też, aby gastroskopii poddawane były osoby po 50 r. życia cierpiące na przewlekły refluks. Jeśli badanie daje jakieś podejrzenie, wówczas należy wykonać biopsję, czyli pobrać wycinek tkanki i przeprowadzić badanie histopatologiczne. Obecność komórek jelitowych w przełyku (jest to tzw. metaplazja jelitowa) świadczy o tym, że powstał przełyk Barretta. Wtedy zagrożenie rakiem przełyku jest kilkadziesiąt razy większe niż u zdrowych ludzi.

Amerykańska metoda Halo stosowana jest też w Łodzi, Tychach i Poznaniu, ale na razie przeprowadzane są tam jedynie pojedyncze zabiegi. To wciąż nowa metoda, w innych krajach również wykorzystuje się ją zaledwie od kilku lat. Z dotychczasowych obserwacji wynika, ze jej skuteczność sięga 80-90 proc. Zabiegi są refundowane przez NFZ.

Relacje z zabiegów pojawiły się m.in. w "Wydarzeniach" Polsatu, "Kurierze Warszawskim" w TVP Warszawa oraz w "Gazecie Wyborczej", "Rzeczpospolitej", "Życiu Warszawy" oraz serwisie informacyjnym PAP.

Relacja z zabiegów Halo w "Wydarzeniach" Polsatu http://www.youtube.com/watch?v=afvxy8qTu00

Zdjęcia: PAP

powrót