Fundacja Jaś i Małgosia
2008-03-11

Zatańczmy papayę w Łodzi!

Zatańczmy papayę w Łodzi!


Tańczą go "Transformersy", zespół Backstreet Boys, gwiazdy azjatyckich edycji Big Brothera, a nawet filipińska armia. Nazywany jest współczesną lambadą. Taniec papaya do hitu Urszuli Dudziak sprzed dwóch dekad święci triumfy w Ameryce Łacińskiej i Azji. W czwartek zatańczymy go w łódzkiej Manufakturze.


W czasie, gdy cała Polska zwariowała na punkcie Jozina z Bazin, połowie świata zawrócił w głowie Papaya Dance. Taniec do utworu "Papaya" z 1976 r. autorstwa Urszuli Dudziak i Michała Urbaniaka przypadł do gustu szczególnie Azjatom i mieszkańcom Ameryki Łacińskiej. Nazywany jest następcą macareny i współczesną lambadą. Tańczą go w Korei Południowej, Wenezueli, Meksyku, Kolumbii. Na Filipinach okrzyknięto go już tańcem narodowym


Nie potrzebowała wcześniejszego szkolenia, doskonale znała kroki.
O tym, że jej utwór stał się światowym hitem, Urszula Dudziak dowiedziała się na urlopie w Szwajcarii.
- Przeżyłam szok - wspomina artystka. - Z dnia na dzień zostałam zasypana niesamowitymi propozycjami reklam, telefonii komórkowych. To bardzo miłe.

W czwartek papaya zawita do Łodzi. Taniec poprowadzi osobiście Urszula Dudziak. - Sama nie znam kroków tańca. Uczę się ich w pośpiechu, oglądając YouTube'a - śmieje się wokalistka.
Za dwa dni każdy łodzianin będzie mógł zmierzyć się z układem, który jeszcze za życia stał się legendą. Pomysłodawcą i organizatorem akcji jest Tomasz Michałowicz z Fundacji "Jaś i Małgosia".

- To część akcji "Wszyscy jesteśmy nienormalni", która ma na celu zmianę stosunku do ludzi umysłowo chorych - tłumaczy Michałowicz. - Chcemy pokazać, że w każdym z nas drzemie odrobina szaleństwa. Dzięki niemu wszyscy jesteśmy tacy sami.

Poza tym to dobry sposób na wypromowanie Łodzi. Akcji przyglądają się światowe media. Wszyscy chcą zobaczyć autorkę w tańcu

Spotykamy się o godz. 12.30 na rynku w Manufakturze. Wszyscy, którzy nie znają kroków, będą mogli je podejrzeć na łódzkich stronach "Gazety" pod adresem gazeta.pl/lodz i na stronie Fundacji "Jaś i Małgosia" pod adresem www.jasmalgosia.pl.

Jak tańczymy papayę?
Uginamy kolana i łokcie i pochylamy się do przodu. Jedną nogę wysuwamy do przodu. Dłońmi na wysokości bioder robimy przeplatankę. Najpierw z jednego boku, później z drugiego. Ręce wyrzucamy w górę. Palce wskazujące wystawiamy przed siebie i znów pochylamy się do przodu. Ze złączonymi dłońmi, w rytmie rozkołysanych bioder, prostujemy się. Ta figura to tzw. delfin - przypomina wynurzanie się z wody. Na koniec lekko skaczemy. Wszystko w rytmie polskiego hitu z lat 70.
 

powrót