Fundacja Jaś i Małgosia
2008-03-14

Zatańczyliśmy papayę w Łodzi

Urszula Dudziak porwała łodzian do tańca. W sercu miasta - na rynku w Manufakturze - pokazała, że umie nie tylko komponować, ale jest też świetną tancerką
Jednak z pewnością nie lepszą niż Włodzimierz Tomaszewski, wiceprezydent Łodzi, który na ustawionej na rynku w Manufakturze scenie, zawodowo odtańczył papayę. Scena to jego żywioł, bo przez lata tańczył w łódzkim zespole tańca ludowego. - Ale kroki Papayi Dance uczyłem się od armii filipińskiej w internecie - zdradza. - Jestem szczęśliwy, że mogę zatańczyć obok z tak wielkiego klasyka, jakim jest Urszula Dudziak.

Krok tańca Dudziak, współautorki Papayi, święci triumfy w Azji i Ameryce Łacińskiej. Tańczą go filipińscy żołnierze, zabawki transformers, a nawet gwiazdy azjatyckich edycji Big Brothera.
Dzieci, które zwolniły się wczoraj z zajęć w szkołach, żeby zatańczyć papayę, miały ze sobą kolorowe szarfy i wstążki. - Jest super, choć trochę zimno. Tuturututu pani Dudziak nas rozgrzewa, ale herbatka też by się przydała - śmieją się Kacper i Wiktor.

Po kilku wykonaniach Papayi Dance vipy zeszły ze sceny i stworzyły wspólnie ze wszystkimi tancerzami koło na rynku. Taniec powtórzono jeszcze kilkukrotnie.

Miejski taniec, to część akcji Fundacji Jaś i Małgosia. - "Wszyscy jesteśmy nienormalni". Projekt ma zmienić podejście do ludzi niepełnosprawnych i pokazać, że w każdym z nas drzemie odrobina szaleństwa
 

powrót