
Procent dla Łodzi
Mlodzieżówki PiS i PO zwarły szyki i zaapelowały do łodzian, aby przekazywali 1 procent podatku na lokalne organizacje
- To forma nowoczesnego, lokalnego patriotyzmu - mówi Tomasz Piotrowski, sekretarz łódzkiego Kola Aktywności Platformy Obywatelskiej. - Mieszkam w Łodzi, więc wspieram moją małą ojczyznę. Potem jestem w stanie sprawdzić, jak działa ta organizacjai jak wykorzystała moje pieniądze.
W ubiegłym roku mieszkańcy Łodzi przekazali prawie 15 min zł jako jeden procent swoich podatków. Szacuje się, że około jedna trzecia tych pieniędzy trafiła do łódzkich organizacji pożytku publicznego.
„Gazeta" przez dwa tygodnie przedstawiała łódzkie fundacje, o których - naszym zdaniem - warto pamiętać, wypełniając deklarację podatkową. Ponad tydzień temu cztery z nich - Jaś i Małgosia, Krwinka, Gajusz i Happy Kids - zainicjowały wspólną kampanię „Procent dla Łodzi". - Zależy nam, aby łodzianie przekazywali 1 proc. lokalnym organizacjom, bo to dla nich działamy i oni są w stanie zweryfikować efekty naszej pracy - podkreślali organizatorzy. Uruchomili specjalną stronę internetową www.procentdlalodzi.pl. Każda łódzka fundacja czy stowarzyszenie, które ma status organizacji pożytku publicznego, może się na niej zapisać, umieścić krótką informację o sobie i przekonywać, że to jej należy odpisać podatek. Do tej pory na liście zapisało się 21 łódzkich organizacji.
- Dzielą nas partie i ideologie, ale w lej sprawie postanowiliśmy się zjednoczyć
- mówi Sebastian Bulak, przewodniczący Forum Młodych PiS w Łodzi
Wczoraj do odpisywania 1 proc. podatku na rzecz łódzkich fundacji i stowarzyszeń zachęcali też przedstawiciele młodzieżówek Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej. To ich pierwsza wspólna inicjatywa. - Dzielą nas partie i ideologie, ale w tej sprawie postanowiliśmy się zjednoczyć - mówi Sebastian Bulak, przewodniczący Forum Młodych PiS w Łodzi.
Tomasz Piotrowski: - Idea jest słuszna, a my jesteśmy młodzi, więc łatwiej nam się wznieść ponad polityczne waśnie.
Młodzi politycy zrobili w pasażu Schillera happening. Przedstawili listę ponad 200 organizacji pożytku publicznego, na które można przekazywać 1 proc. podatku. Pokazali też, jak należy wypełnić deklarację.
- Wiele osób powierza wypełnienie PIT pracodawcy - mówi Bulak. - W ten sposób pozbawiają się możliwości przekazania 1 proc. swojego podatku i trafia on do budżetu.
Przedstawiciele łódzkich fundacji podkreślają, że w czasie kryzysu 1 proc. podatku staje się podstawowym źródłem finansowania organizacji pożytku publicznego. - Sponsoring jest zjawiskiem zanikającym - tłumaczył Aleksander Kartasiński z fundacji Happy Kids. - Regres na rynku odbija się nie tylko na działalności biznesu, ale także na naszym funkcjonowaniu. Duża część naszych budżetów pochodzi od firm, które wspierają naszą działalność. Gdy tych pieniędzy zabraknie, jesteśmy zdani tylko na to, co przekażą nam podatnicy.

