
Mało, a tak wiele
Łódzkie stowarzyszenia i fundacje liczą na 1 procent
- Nie wiem dlaczego wciąż tak mało ludzi przekazuje jeden procent podatku potrzebującym. Może to kwestia zbyt małej świadomości - zastanawia się Jolanta Bobińska
Wokół tylu potrzebujących. Chore dzieci, starsi i opuszczeni, bezdomne zwierzęta i dziesiątki innych. Można im pomóc, przekazując jeden procent swojego podatku organizacjom pożytku publicznego. To dziecinnie proste.
- Dla nas „jeden procent" to kwestia istnienia - mówi Tisa Żawrocka, prezes Fundacji „Gajusz", prowadzącej w Łodzi hospicjum dla nieuleczalnie chorych dzieci. W ubiegłym roku na konta wpłynęło 1,3 min zł, właśnie z tytułu przekazania jednego procenta.
Znamy potrzeby
W ubiegłym roku w całej Łodzi zebrano 15 min zł. Jak oceniają inicjatorzy akcji „Procent dla
Łodzi", do lokalnych organizacji trafiła co trzecia złotówka. Pozostałe przejęły ogólnopolskie fundacje i stowarzyszenia.
- Ale to my tu w Łodzi najlepiej wiemy, że np. na Dąbrowie jest dziewczynka, która wymaga kosztownej rehabilitacji, a w szpitalu na Spornej chłopczyk czeka na przeszczep
- mówi Tomasz Michałowicz z Fundacji „Jaś i Małgosia", jeden z organizatorów akcji „Procent dla Łodzi".
Nie inaczej jest w Fundacji „Krwinka", która za przekazane jej 1,4 min zł organizuje przede wszystkim pomoc dla swoich podopiecznych, dzieci z chorobami nowotworowymi, ale także wydaje środki np. na ogólnopolską akcję zachęcania do oddawania szpiku i - już łódzką
- szczepień ochronnych prze-
ciwko rakowi szyjki macicy dla gimnazjalistek.
Daje co trzeci
Ministerstwo Finansów obliczyło, że w całej Polsce z tytułu jednego procenta w ubiegłym roku organizacje pożytku publicznego otrzymały łącznie ok. 360 min zł. Średni przekaz to 40 zł od osoby. I tu pojawia się zła informacja: tylko co trzeci Polak zdecydował się na przekazanie jednego procenta podatku.
- W grę wchodzi chyba zbyt mała świadomość społeczeństwa. Ludzie wiecznie się spieszą i chyba nie wszyscy zdążą pomyśleć, że można komuś pomóc. Ale i tak z roku na rok jest coraz lepiej - mówi Jolanta Bobińska, od kilku lat prowadząca Fundację „Dom w Łodzi", opiekującą się dziewiątką nieuleczalnie chorych dzieci.
Jedyne co potrzeba, to dokonać wyboru organizacji pożytku publicznego. Ich pełna krajowa lista znajduje się na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości (www.ms.gov.pl w zakładce Rejestry i ewidencje). Kiedy już wybraliśmy organizację, należy na właściwym formularzu PIT wpisać nazwę rzeczonej organizacji i jej numer wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego. Potem w odpowiednią rubrykę wpisać przekazywaną kwotę, zaokrąglając grosze w dół, np. 24,38 na 24,30 zł. I to wszystko! O resztę, czyli przekazanie środków zadba już fiskus.

